Zanim oddasz psa na szkolenie

Jeżeli chcemy mieć w psie oddanego towarzysza i rozumnego przyjaciela, nie możemy go uczłowieczać ani traktować jako tylko materiał hodowlany. Chcąc właściwie rozumieć naszego przyjaciela, musimy respektować psie obyczaje i dopasować nasze postępowanie do psich możliwości myślenia i kojarzenia.

Aby uniknąć problemów z psem dorosłym nasze zabiegi pedagogiczne i szkoleniowe rozpoczynamy już w wieku szczenięcym. Pierwsze cztery miesiące życia to okres najintensywniejszego uczenia się naszego towarzysza. W tym okresie naprawdę warto za każdym razem, gdy szczeniak przysiadł chwalimy go mówiąc: siad, dobry pies, gdy podejdzie tak, dobrze, do mnie, a gdy się położy: waruj. Zawsze to samo słowo przy samorzutnym zachowaniu się szczeniaka połączone z pochwałą lub nagrodą doprowadzi do trwałego skojarzenia słowa – komendy z wykonywaną czynnością i oszczędzi w przyszłości tygodni tresury.

Chwalić malca za każdy powrót, choćby poprzedzony dwugodzinnym wymykaniem się spod ręki i kontroli. Karanie w takiej sytuacji kojarzyło by się szczenięciu nie z ucieczką, a z powrotem. Mieszać ręką jedzenie w misce dokładając je, odbierać kość i za chwilę oddać ją. Dorosły pies bez lęku odda nam wszystko cokolwiek znajdzie, nawet najsmakowitszy kąsek. Dziesiątki razy na spacerze zapinaj i odpinaj smycz, uciekaj szczeniakowi – daj się dogonić, chwal, zapinaj smycz i ponownie ją odpinaj. Gdy pies dorośnie – nie pobiegnie na oślep w chwili odpięcia smyczy wprost pod nadjeżdżający samochód a nasza ręka ze smyczą i komenda nie będzie kojarzyć się z koniecznością powrotu do domu.

Pamiętaj, że nasz psiak nie rozumie znaczenia wypowiadanych słów, lecz kojarzy określoną sekwencję dźwięków z określoną czynnością lub sytuacją. Pies nie rozumie również zdań przeczących – chociaż zna już zakaz „nie” oraz komendy „siad” i „waruj” to zdanie „nie siadaj tylko waruj” jest nie do pojęcia nawet dla psiego intelektualisty. Żądając wykonania zadań niepojętych prowokujemy uzasadniony bunt lub zniechęcenie;

Kontroluj cały czas swoje zachowanie wobec szczeniaka, bo tylko pochwały, nagrody czy sporadyczne ganienie dawane we właściwym momencie umożliwią trwałe zapamiętanie i właściwe skojarzenie komendy i czynności jaka po niej ma nastąpić.

Szkolenie psa nie jest niczym innym jak nawiązaniem kontaktu z psem, wytłumaczeniem mu, jakie są nasze wymagania i podporządkowaniem go. Ćwiczenie typu siad czy wróć są nie tylko po to, aby pies siadał i wracał, ale żeby dowiedział się, że ma robić to, czego oczekuje od niego przewodnik. Tak naprawdę całe szkolenie to proces, którego głównym „produktem” jest ustalenie hierarchii a ubocznym – zdobycie przez psa jakiejś umiejętności.

Chcąc mieć psa wyszkolonego i posłusznego, nie tracąc z nim kontaktu emocjonalnego i nie narażając na nieodpowiednie traktowanie – musimy poświęcić własny czas i pracować z psem samodzielnie pod bacznym okiem doświadczonego trenera. Instruktor nie będzie uczył psa tylko nas jak z psem postępować, aby osiągnąć zamierzony efekt. To w końcu pies ma reagować na nasze komendy i na nasze gesty a nie na komendy tresera.

Ktoś, kto nigdy w życiu samodzielnie psa nie opanował nie będzie potrafił korzystać z rezultatów pracy nawet najlepszego szkolącego. Najlepszy trener nie wytłumaczy naszemu psu, że ma nas słuchać – tylko my sami musimy tego dokonać.Ucząc psa czy indywidualnie, czy w grupie, pamiętaj że szkolenie odbywa się bez członków rodziny. Obecność kogokolwiek oprócz przewodnika dekoncentruje psa. Oczywiście w domu musimy pokazać, w jaki sposób prowadzić psa, by wszyscy domownicy tak samo postępowali z psem;

Pochwała i nagroda umożliwiają kojarzenie komendy z pożądaną reakcją. Pies niczego się nie nauczy, jeżeli nie będzie nagradzany. Kieszenie pełne smakołyków są lepsze od kolczatki czy nagany. Pies musi czuć, że naprawdę zależy ci na tym, co robicie razem. Nie wolno okazać zniechęcenia czy złości. Jeden niekontrolowany wybuch gniewu zniweczy tygodnie pracy. Ćwiczenia wykonywane pod okiem instruktora na zajęciach staraj się powtarzać choć przez parę minut na każdym spacerze. W przeciwnym razie pies będzie słuchał tylko w obecności instruktora. Polecenie raz wydane musimy wyegzekwować. Inaczej pies wykona nasze polecenia tylko wtedy, gdy nie będzie miał nic ciekawszego do roboty. Każdy pies ma własną indywidualność i nie jest gorszy przez to, że uczy się wolniej od pozostałych. Pamiętajmy o predyspozycjach danej rasy do szkolenia i nie zmuszajmy na przykład charta afgańskiego do tego aby został super użytkowym psem, tak samo jak nie wymagamy od rottweilera aby został mistrzem toru wyścigowego.

Każdego psa można nauczyć podstawowego posłuszeństwa, rezultaty szkolenia zależą od umiejętności i zaangażowania właściciela. Szkolimy psa dla siebie a nie na pokaz czy do egzaminu. Trzy miesiące solidnej pracy będą owocować przez kilkanaście lat psiego życia (co nie oznacza, że wystarczy popracować z psem przez trzy miesiące, aby do końca życia nie mieć z nim problemów). Gdy psa układasz sam – podporządkowuje się w trakcie szkolenia tobie, reagując na twój ton głosu i gesty. Okazuje się, że samo oddanie psa na tzw. tresurę bez własnego czynnego udziału zazwyczaj nie przynosi spodziewanych efektów. Pies (szczególnie ras obrończych na które jest obecnie moda) nie opanowany przez właściciela, nie reagujący na jego komendy, nie tylko, że nie spełnia pokładanych w nim nadziei ale wręcz może okazać się niebezpieczny dla najbliższych członków rodziny i dla otoczenia.

Na zakończenie tego tematu powtórzę kilka uwag już wcześniej zasygnalizowanych dla tych co mają problemy z posłuszeństwem własnego psa.
Nie dopuszczaj aby twój pies sypiał przy twoim łóżku lub w łóżku. W dzikiej sforze miejsce spania świadczyło o pozycji osobnika w hierarchii sfory – im bliżej przewodnika tym wyższa pozycja.
Jedząc posiłek nigdy nie dawaj smakowitych kąsków swemu psu. W dzikiej sforze tylko osobnik słabszy dzielił się jedzeniem z silniejszym. Nasz odruch przyjaźni odbierany jest jako sygnał naszej słabości a nasza pozycja przewodnika ulega osłabieniu.
Przy wyjściu z domu na spacer i przy powrocie ze spaceru do domu zawsze pierwszy wychodzi i wchodzi przewodnik. Nie dopuszczajmy do tego aby pierwszy wybiegał i wbiegał pies.
Nigdy nie bój się własnego psa. Pod wpływem strachu zmienia się zapach naszego ciała, co pies doskonale wyczuwa i potrafi wykorzystać.
Konsekwentnie i ostro reaguj na nieposłuszeństwo psa ale zawsze w momencie przewinienia nigdy po.
Siły fizycznej używaj w ostateczności. Chodzi o przywołanie psa do porządku np. gdy jest w amoku, a nie bestialskie używanie siły
Wszyscy domownicy powinni postępować tak samo. Konsekwencja działań jest kluczem do układania psa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Solve : *
28 ⁄ 14 =